Jaki aparat do fotografii psów?

czwartek, 13 listopada 2014


Ludzie cały czas pytają mnie czym robię zdjęcia. Nawet utworzyłam kawałek miejsca na mojej stronie, który przeznaczyłam na informacje o moim sprzęcie, niestety chyba niepotrzebnie, ale nieważne. 

Ważne jest to, czym fotografować psy.
Sprzęt nie ma znaczenia, liczy się fotograf? BZDURA! Oczywiście nie do końca, ale ten tekst o dobrym fotografie jest już nudny. Wiadomo, mając pełną klatkę z szybką serią, bez wyraźnych szumów na wyższych wartościach ISO i samymi obiektywami z serii "L" (w sumie to jest już odpowiedź na tytułowe pytanie), a nie mając totalnie pojęcia jak tego użyć ciężko będzie zrobić dobre zdjęcie*. No, ale co za problem poczytać o kompozycji, kadrowaniu, świetle (te wszystkie informacje są na wyciągnięcie myszy komputera, wujek google wie wszystko, więc nie trzeba nawet zaopatrywać się od razu w jakąś wyspecjalizowaną literaturę na temat fotografii), a potem wziąć do ręki instrukcję obsługi i zacząć działać? Raczej żaden. A co nam po tej wiedzy, jak mamy do dyspozycji tylko telefon komórkowy z wbudowanym aparatem i chcemy robić zdjęcia na zawodach frisbee? Nie sądzę, że dysponując takim sprzętem ludzie zaczną pchać się do nas drzwiami i oknami, a nawet jeśli nie zależy nam na tym, a jedynie na przyjemności z fotografowania, to jej też raczej nie uraczymy. Można pokusić się o stwierdzenie, że dzięki takiemu położeniu bardziej się rozwijamy, jesteśmy bardziej kreatywni, to prawda (chyba). Jesteśmy też bardziej nerwowi i rozżaleni, bo nie wychodzą nam zbyt często (albo wcale) zdjęcia takie, jak u osób, których fotych uwielbiamy. Większość z nas chce po prostu ładne zdjęcie, na którym nasz pies będzie mknął w naszą stronę z uśmiechniętą paszczą, kolory będą jak z bajki, a tło pięknie rozmazane, a do tego jest potrzebny lepszy sprzęt. 

Pytacie mnie o aparat tak, jakby był jakiś wybitny, a nie jest. To mi nawet schlebia i jest miodem na moje serduszko, które czasem cierpi, kiedy nie mogę z tej puszki wykrzesać tyle ile chcę. Obecnie używam canon 450d. Na początku był super, ale wtedy nie oczekiwałam wiele, szybko się to zmieniło i sądzę, że u większości z Was też się szybko zmieni (jeśli podchodzicie do zakupu aparatu "nie muszę mieć jakiegoś super na początek"). Jest to dość stara puszka, łapie szumy na ISO 400, ale da się z nimi żyć (czytaj da się je całkiem spoko okiełznać w czasie obróbki), maksymalna wartość ISO to 800, 1600 jest praktycznie nieużywalne, pojawia się straszne ziarno, nie ma kontrastów, fota się spłaszcza. Jest mało punktów AF i uwaga, seria całe 3.5 klatki na sekundę! Przy takiej serii zaplanowanie konkretnego ujęcia w ruchu mija się z celem, trzeba liczyć w dużej mierze na fart (im większe doświadczenie, tym łatwiej mieć farta). Żeby jeszcze lepiej zobrazować, jak niewiele stanowi 3.5 klatki na sekundę dodam, że robiłam zdjęcia canonem 40d (6.5 klatki na sekundę) i 60d (5.3 klatki na sekundę), różnica i komfort pracy niebo a ziemia. Mimo to całkiem nieźle daje radę na agility, może to kwestia (znów) mojego doświadczenia, bo dość często fotografowałam treningi i zawody, ale serio nie jest najgorzej. Natomiast jakieś dzikie ewolucje na frisbee czy spontaniczna zabawa, gonitwy psów blisko obiektywu (ale nadal w odpowiedniej odległości jeśli chodzi o ostrzenie) - zapomnij. Fota biegnącego psa na wprost obiektywu - marzenie. Nie są to ujęcia niewykonalne, ale trudne do zrealizowania. Może niektórzy pomyślą teraz "tak narzeka na ten aparat, a przecież ma tyle zdjęć w ruchu", a niewiele z tych osób zastanowi się ile tych zdjęć trzeba zrobić (i ile razy pies musi biegać za piłką!), żeby wybrać te najlepsze. Mój canon jest też dość małą puszką, więc za bardzo nim nie zaszpanujecie, poza tym dla niektórych jest to niewygodne, szczególnie w połączeniu z obiektywami o większych gabarytach (mi to jakoś nie przeszkadza). Nie ma też funkcji filmowania (niby mówimy o zdjęciach, ale fajnie móc nagrywać filmy lustrzanką).
Jeśli szukasz dobrego aparatu, nie kupuj takiego, jak mój, tylko dlatego, że podobają Ci się moje zdjęcia. No chyba, że jesteś masochistą, to wtedy bierz i się nie zastanawiaj! 


* dobre zdjęcie
To dla każdego z nas będzie pewnie oznaczać coś innego. Dla kogoś dobra fota to ciekawa kompozycja i pomysł, a inna osoba będzie zwracać dużą uwagę na aspekty techniczne i przyczepi się do szumów (mój aparat nauczył mnie na nie nie patrzeć).

Kompromis 
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jeśli nie masz dużego budżetu, a masz dość jakości zdjęć jak z kalkulatora to już wiesz, co wiąże się z zakupem lustrzanki z półki amatorskiej (w dodatku z czasów epoki kamienia łupanego - no dobrze, może nie aż tak odległych), jeśli Ci to nie przeszkadza, to też możesz przemyśleć zakup takiego aparatu. Nie każdy w końcu chce fotografować zawody czy wystawy na kiepsko oświetlonej hali, nie każdy też ma psa, który biega jak szalony za zabawkami albo ze swoimi psimi kumplami. Z tymże z fotografią jest tak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to studnia bez dna i prędzej czy później będziesz chciał coś lepszego.


Jaka marka? 
Mam canona z przypadku (miał być nikon), wydaje mi się, że między nim, a nikonem nie ma specjalnej różnicy (wybierając nikona zwracaj uwagę, czy ma silnik AF w korpusie), choć większość uważa inaczej i oczywiście użytkownicy canona mówią, że najlepszy jest canon i odwrotnie. Do sony jestem uprzedzona (bo tak), ale widziałam dużo super fot robionych ich sprzętem, więc widocznie da się. Olympus podobno ma bardzo drogie szkła, a Pentax mnie nigdy nie interesował i nic o nim nie wiem. Najpopularniejszy jest canon i nikon, więc według mnie najlepiej celować w jedno albo drugie. Jeśli jesteś hipsterem i wolisz coś mniej popularnego, to tracisz możliwość pożyczania obiektywów od znajomych.

Jaki model?
Najbardziej orientuję się w canonach, według mnie najlepiej celować w serię xxD (gdzie "xx" to cyferki, np. 60d) i wyżej. Im mniej cyferek przed D tym bardziej zaawansowana puszka (w modelach innych producentów może być inaczej). Szukajcie informacji na forach typu Canon Board, Nikoniarze etc., sprawdźcie optyczne.pl.

Gdzie kupić aparat? Nowy czy używany?
Większość z Was pewnie chce nowy i popędzi do sklepu. Ma to na pewno taką zaletę, że mamy gwarancję, ale zapłacimy więcej, a nie zawsze możemy. Mój był kupiony jako używany i ciągnie tak już chyba 5 lat. Mam go z giełdy fotograficznej w Warszawie. Poza giełdą foto używany sprzęt można kupić też w komisach (niektóre dają  kilkumiesięczną gwarancję, co zmniejsza ryzyko trafienia na niesprawny sprzęt), na forach foto (np. Canon Board), na portalach aukcyjnych - niestety tutaj ryzyko jest już większe i najlepiej wyszukiwać ofert ze swojej okolicy, żeby przed zakupem móc obejrzeć sprzęt. Warto zwrócić uwagę na to, czy nie wydaje z siebie dziwnych dźwięków, czy nie jest mocno poturbowany, no i jak duży ma już przebieg migawki. Jeśli mamy przebieg 20 000 zdjęć w takim 450d to nie warto go kupować, ale jeśli to pełna klatka, przy której producent gwarantuje 150 000 klapnięć migawki to czemu nie? Poza niskimi cenami zaletą kupowania używanego sprzętu jest to, że ma się dostęp do różnych, nieco starszych modeli, które spełnią nasze oczekiwania, ale nie kupi się ich w żadnym sklepie, bo są już zastąpione nowszymi odpowiednikami (które często wcale nie mają ulepszonych potrzebnych funkcji, za to są wypchane zbędnymi bajerami typu GPS).

A co z obiektywami? O tym będzie w kolejnym poście na temat fotografii psów.

26 komentarzy:

  1. No i pięknie! Nic dodać nic ująć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, szkiełka Olympusa do najtańszych nie należą. Najtańsza portretówka to zakup rzędu około 1000zł. Ale osobiście wolę dopłacić do takiego szkła i mieć lekki bezlusterkowy sprzęt w torbie niż kupić tańszą lustrzankę i tańsze szkła i jej w większości przypadków ze sobą nie zabierać na wyjazdy ze względu na gabaryty ;-).
    Fajny post! Czekam też na ten o obiektywach :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna notka, przeczytana od początku do końca! No i super zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że zdecydowałaś się napisać coś o fotografii, bo od dawna podziwiam Twoje zdjęcia :). Ja mam cyfrówkę (na lustrzankę niestety na razie nie mogę sobie pozwolić) i radość z fotografowania jest taka sama, a może nawet większa bo trudniej zrobić nią dobre zdjęcie i każdy sukces cieszy dwa razy bardziej :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obyło się bez porządnego kopa w tyłek, ale efekt jest zadowalający :D

      Usuń
  5. Bardzo dobra notka. Zdjęcia piękne, ale na to składa się wiele rzeczy, jednak bez dobrego sprzętu ani rusz. Teraz czekam na kolejny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako użytkownik Sony domagam się większego zrozumienia dla tej firmy! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja foce telefonem i nie narzekam:D. Przy kocie wychodzi bokeh (pies ma za duży łeb i nie chwyci go w makro xD) ( http://2.bp.blogspot.com/-7gW9XuFd168/VCbgCkiE4sI/AAAAAAAAAv8/7g5U4ogzUNw/s1600/WP_002721.jpg ) ,szumy zaczynają się przy ISO 400, przy 800 to jest szumów masa :D . Kolory są całkiem ładne, a przy biegnącym psie i frisbee zdjęcia też często wychodzą nierozmazane ( http://3.bp.blogspot.com/-leA6mGhwtWo/VA9gVLfy2-I/AAAAAAAAAiY/tRLsyPBBerE/s1600/PicMonkey%2BCollage.png ) :) Ja jestem zadowolona z mojej noki, ale zawsze może być lepiej xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Super że napisałaś taki post, wielu osobom się to przyda.
    Z uwagi na mały budżet ja zdecydowałam się na Canona 1100D i mimo że ten model nie cieszy się zbyt dobrą opinią, to jestem z niego zadowolona. Szumy nawet na 1600 ISO są do zniesienia (poza tym, tak jak ty nauczyłam się z nimi żyć), 3,5 klatki na sekundę to mało, ale można sobie poradzić przy sporcie, tylko af w aparacie jest trochę wolny, nawet z szybką L-ką mi nie zawsze nadąża. Nie planuję na razie zmiany aparatu (głównie przez to że mnie nie stać). Na razie zbieram kasę na GoPro, Canona 85mm 1.8 i myślę o jakimś szerokokątnym obiektywie, albo krótszej stałce, coś około 35mm. Nowy aparat... może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  10. super...Czekam :)
    Gdzie jest ta giełda w Warszawie?
    Szukam lustrzanki (zastanawiam się nad Canon 600D lub 550D ---> coś słyszałaś na ich temat ? Dobre/ złe ? ).
    Obiektyw Canon EF 50MM 1.8II jest dobry? Czy lepiej zainwestować w coś lepszego?
    .......wiem, że nie jesteś jakimś wielkim znawcą a ja się o takie rzeczy pytam :P ale zawsze warto zapytać - może jednak coś słyszałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giełda foto w Wawie jest organizowana w każdą niedzielę od 10 do 14 w klubie "Stodoła" (przy Polu Mokotowskim), wejściówka dla kupujących z tego co pamiętam kosztuje 5zł.

      Niewiele o nich wiem, oba modele miałam w rękach, ale nie robiłam nimi zdjęć psom, nie interesują mnie puszki z półki amatorskiej. W poście jest informacja, gdzie szukać wiadomości na temat różnych modeli aparatów, umieściłam ją żeby uniknąć pytań o konkretne modele. Takich pytań w internecie jest już masa. Nie wierzysz? Proszę bardzo.

      Nie wiem do czego Ci dokładnie obiektyw, o który pytasz, nie wiem jaki masz budżet, więc nie mam jak Ci pomóc.

      Usuń
    2. Dzięki :)
      Budżet... - max 700 zł za używany obiektyw, głównie fotografia zwierząt - psów i kotów, czasem jakiś przedmiotów

      Usuń
    3. W tej cenie nie znajdziesz nic naprawdę porządnego, na początek możesz wziąć 50mm i dłuższego telezooma z zakresu np. 55-200mm, za 700zł powinnaś kupić nowe.

      Usuń
  11. 450D to bardzo fajna pucha :) sama kiedyś miałam i wiernie mi służyła do momentu gdy migawka postanowiła pójść na emeryturę. Teraz mam 60D, i jest spoko ale np. w przypadku makro jakoś lepiej mi się pracowało na 450D (a może to sentyment? ;)).

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama aktualnie mam sony, kompakcik (dsc h200). Prawda jest taka, że on czasem nie wyrabia (jednak w porównaniu do lustrzanki może być inaczej). Czasem mam wrażenie (czasem, ha... prawie zawsze! :P), że on mnie ogranicza, więc myślę nad 60d/50d Canona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry post. Ja mam doświadczenia z Sony Alfą właśnie i to chyba całkiem niezłe. W tej chwili bez sprzętu tymczasowo i właśnie zastanawiam się nad kupnem. No i mam dylemat, czy iść w stronę czegoś, co znam czy poszaleć z Nikonem i nauczyć się czegoś nowego. Czekam na ten post o obiektywach :D

    Zapraszam do siebie: www.sensitheamstuff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny, przydatny post. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przydatny post :). Ja szukam już jakiegoś dobrego aparatu, mam dość wkurzania się na to, że nie mogę zrobić normalnego zdjęcia mojemu psu i nie tylko. Mam dość spore wymagania więc albo dłużej poczekam na zebranie pieniędzy albo kupię używany :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Super post! Jutro właśnie zamierzam jechać giełdę bo lustrzankę. A twoje zdjęcia są bajeczne. A blog się czyta bardzo miło ♥
    Wpadniesz do nas? Http://przygodys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój wpis jest niesamowicie przydatny ! Kończę zbierać na lustrzankę i zastanawiałam się nad wyborem aparatu, konkretnego modelu :) I dzięki Twojemu postowi wiem, że prawdopodobnie kupię Canona 100D i na co zwrócić uwagę. Oby było więcej takich postów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna i bardzo przydatna notka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny post :) Sama jakiś czas temu kupiłam swoją pierwszą lustrzankę, ale powiem szczerze, że jakość zdjęć mnie nie powala. Podejrzewam jednak, że nie chodzi o sprzęt, a o autora zdjęć ;) Przyznaję się bez bicia, że nie za bardzo ogarniam całą kompozycję, ISO itd. Oczywiście nie jest tak, że nie wiem nic, ale mam duże tyły. Muszę kupić jakąś książkę, poczytać w necie, a najlepiej zapisać się na warsztaty, bo ja to taki praktyk jestem :)

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs
    habsterski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję! Zmobilizowałaś mnie do bardzo banalnej rzeczy... mam aparat od lipca 2012 i ciągle powtarzałam sobie "przeczytam instrukcję obsługi i się pouczę na tym, co mam, a lustrzankę kupię jak uzbieram kasę" - mój aparat to aktualnie Panasonic Lumix DMC FZ48 - cyfrówka typu super zoom - ma w cholerę funkcji, a ja używam pewnie 1/50 i wściekam się, że jestem beznadziejna w fotach i że jedyne udane to tylko i wyłącznie fuks :P właśnie z laserówki wyszły karteczki ze szczegółową instrukcją obsługi (prawie 190 stron ma) i jak tylko ostygną zabieram się do lekturki :) dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kompletnie nie mam pojęcia o aparatach a szukam do dosyć szybkiego ruchu ( chce fotografowac psa podczas agility ) i nie tylko i szukam tak do 1000 zł znajdę taki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej cenie raczej nie znajdziesz nic super szybkiego i celnego.

      Usuń