Silikonowa saszetka na przysmaki - Dexas Pooch Pouch

niedziela, 28 sierpnia 2016

Bardzo długo szukałam małej saszetki, którą będę mogła chować w nerce na biodra. Potrzebowałam takiego rozwiązania, bo trzymając zabawki i smakołyki w jednej przegrodzie często dochodziło do sytuacji, kiedy smaki wypadały w czasie wyjmowania zabawki albo zabawka nasiąkała ich zapachem. Ta druga kwestia już nas nie dotyczy, ale kilka lat temu, kiedy Gina dopiero uczyła się, że zabawa z człowiekiem jest super, było to dość problematyczne, bo zapach jedzenia na zabawce rozpraszał psa i ten zamiast się bawić, obwąchiwał szarpak w poszukiwaniu żarcia. Do tego byłoby super, jakby saszetka była zrobiona z takiego materiału, by nie było konieczności ciągle wrzucać jej do pralki po wilgotnych smakołykach.

Jakiś czas temu kupiłam w tym celu saszetkę Hurtta Mini Treat Bag, ale jak za tę cenę jej jakość pozostawiała sporo do życzenia i sam woreczek niezbyt dobrze się sprawdzał. Otwór do wyjmowania smaków nie ułatwiał szybkiego wyjmowania, po kilku dniach często znajdowałam zaginione smaczki, które plątały się w materiale wewnątrz (to chyba typowe dla tego typu saszetek). Materiał w środku nie różnił się szczególnie od tego w innych, materiałowych saszetkach, więc unikałam wkładania tam gotowanego mięsa i innych nagród tego typu. W międzyczasie zastanawiałam się, czy sama nie mogę zrobić jakiegoś wkładu do saszetki i wpadłam na pomysł wykorzystania silikonu. Może jakieś foremki na muffiny? To mogłoby być niezłe rozwiązanie, ale nie przekonam się o tym, bo trafiłam na saszetkę marki Dexas.


Pooch Pouch - wykonanie i wymiary
Saszetka w całości wykonana jest z silikonu, tylko klips do paska jest plastikowy. Materiał z jakiego jest zrobiona jest wolny od BPA, więc można bez obaw trzymać w niej żywność.
Występuje w pięciu kolorach: różowym, zielonym, niebieskim, fioletowym i szarym.

Waży około 86g, jej wymiary to 11,5cm x 7,2cm x 8,75cm. Zajmuje naprawdę niewiele miejsca i jest przy tym bardzo pojemna (jak na moje potrzeby przy dwóch, małych psach :)). 



Użytkowanie 
Tak jak wyżej wspomniałam saszetkę najczęściej chowam do nerki na biodra. Najpierw zdejmuję z niej plastikowy klips, bo nie jest mi wtedy potrzebny i zajmuje dodatkowe miejsce. Sama saszetka jest naprawdę mała, więc poza nią mieszczę jeszcze mnóstwo innych rzeczy, o których przeczytacie tutaj.

Saszetka Dexas w popularnej wśród psiarzy nerce Jansport. 


Bardzo szybko wyjmuje się z niej smaki, przy schylaniu nic z niej nie wypada. Od producenta dowiedziałam się, że z czasem może wyrobić się nieco otwór i ścianki na górze nie będą tak przylegać, jak na razie niczego takiego nie zaobserwowałam, ale nawet jeśli to nastąpi to nie sądzę, żeby mi to przeszkadzało.



Utrzymanie w czystości
Saszetkę czyści się równie łatwo co wszelkie akcesoria kuchenne wykonane z silikonu. Wystarczy trochę wody, płynu do mycia naczyń i gąbka, a po chwili saszetka znów jest czysta (wyjątkowo leniwi mogą po prostu wrzucić ją do zmywarki). Na koniec można ją wytrzeć i od razu mamy produkt gotowy do działania. To ogromny plus, w przypadku materiałowych woreczków na smakołyki po wypraniu trzeba czekać aż wyschną. 


Podsumowując
Według mnie silikonowa saszetka to naprawdę udany wynalazek. Od pewnego czasu gdybam nad dietą BARF i myślę, że ten produkt może mieć tu szczególne zastosowanie (podobnie jak tubka), nie zapominajmy też o wybrednych psach, które wymagają specjalnych łakoci. Bardzo lubię trafiać na tego typu gadżety :).

15 komentarzy:

  1. Podoba mi się ta saszetka. My akurat problemu ze smakami nie mamy, bo mam dwie, super przegródki - jedna na zabawki, telefon i chusteczki, a druga na smaki.
    Poza tym, znając moje szczęście, po jednym spacerze ten zarąbisty, niebieski pojemniczek wylądował by w trawie, lub błocie i słuch by o nim zaginął. :p

    OdpowiedzUsuń
  2. No i kolejny must have czekający na dodanie do listy życzeń :D

    Mam pytanie odnośnie saszetki, górna klapka zamyka się/opada samoistnie, czy trzeba się namęczyć, żeby ją zamknąć, a potem otworzyć ptzy kolejnym nabieraniu porcji smaczków?
    Czy przy opadaniu wydaje jakiś dźwięk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ta saszetka działa na zasadzie kieszonki. Silikon jest miękki i elastyczny, nie wydaje żadnych dźwięków. Jak wspomniałam wyjmowanie smakołyków nie stanowi żadnego problemu i trwa bardzo krótko :).

      Usuń
  3. Bardzo fajna rzecz, ale akurat mi nie jest potrzebna. Rzeczywiście mam materiałową saszetkę, która w tym wpisie jest tak opisana jakby była bardzo zła. Moje psiny jako nagrody/przysmaki dostają zwykłe psie ciasteczka, więc jeżeli chodzi o czystość saszetki to wystarczy ją tylko wytrzepać z okruszków. A jeżeli chodzi o szybkie wyjmowanie to mi to nie przeszkadza, ponieważ wyjmuję od razu sobie kilka ciastek i jak mi zabraknie to psy przecież mogą chwilkę zaczekać. Do tego ma takie zamknięcie, że pies nie może sobie sam go otworzyć ;)

    Wiadomo rozumiem, że każdy może mieć inną opinię i doskonale Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę tak o materiałowym woreczku, bo po prostu nie zaspokaja moich potrzeb, a jakie one są pisałam w poście :D.
      Ja używam saszetki nie tylko w czasie sesji szkoleniowych, ale też prawie na wszystkich spacerach. Niewygodnie chodziłoby mi się z garstką smaków w ręku, którą wyjęłam wcześniej z woreczka :) (w niektórych przypadkach jest to też mało wychowawcze). A brak zamknięcia totalnie mi nie przeszkadza, bo moje psy nie mają dostępu do saszetki.

      Materiałowy woreczek i to tylko ten z Hurtty, bo pozostałe jakie miałam były ogromne, ma jedną, całkiem spoko zaletę - idealnie mieści się w kieszeniach większości moich kurtek :).

      Usuń
  4. Przyznaj sie gdzie kupilas???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją saszetkę zdobyłam dzięki znajomej. W Polsce jak na razie są dostępne jedynie tutaj.

      Usuń
  5. Ktoś miał dobry pomysł z tą saszetką :D my jednak przechowujemy smaczki na treningi i spacery w woreczku strunowym który wkładam do nerki:). Przeważnie używamy suszonego mięsa więc nie ma problemu z przechowywaniem.
    http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw muszę sobie kupić porządną i większą nerkę, bo pierwsza podarła się w pralce, a druga zaczyna się od środka rozwalać. Bardzo podobają mi się nerki Jansport właśnie ze względu na wielkość, bo do mojej wejdą tylko woreczki, piszczałka i piłka.

    OdpowiedzUsuń
  7. O mamo, chceto! :( szkoda, że tylko szare są dostępne :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post :D Saszetka może się przydać w dłuższych spacerach ;) Super produkt!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Funkcjonalność ważniejsza niż wygląd nabyłam więc szarą :)
    Powinnaś od nich dostać jakiś mega rabat :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo czekam na wszystkie dostępne kolory (i może troszkę niższą cenę), bo już stanowczo zbyt długo szukam czegoś do trzymania smaków w nerce ;)

    OdpowiedzUsuń